🦌 Wiersze O Starości Na Wesoło
na wesoło z życiem gram Tańczę, śpiewam, wiersze piszę i zagłuszam tym swą ciszę i nie daję się starości chociaż nieraz bolą kości Nawet wiem, gdzie tkwi przyczyna wszystko to peselu wina ale młodość to nie wieczność taka kolej rzeczy, lecz szczęśliwym każdy chce być, tego nikt nie zaprzeczy I choć lat mi przybywa bo
Tadeusz Borowski. Jan Brzechwa. Czesław Miłosz. Kazimierz Przerwa-Tetmajer. Wiersz: Lekcja fizyki na wesoło (czyli moja pierwsza pała!) Dzwonek dzwoni, lekcja pierwsza, nie czas na pisanie wiersza! A ja biorę pióro w rękę, by skr - Wiersze.kobieta.pl.
zobacz cytaty o starości. dodaj autora do ulubionych. Jan Izydor Sztaudynger żył w latach 1904 - 1970, poeta i satyryk w swojej twórczości przejawiający postawę afirmacyjną. Jedną z jego ulubionych form twórczości były fraszki. • Profesje Jana Sztaudyngera: poeta; satyryk • Narodowość: polska. • Data urodzenia: czwartek, 28
To czas na rozwijanie swoich pasji oraz dzielenie się swoją wiedzą z innymi. Zapraszamy do lektury inspirujących słów o pięknej szóstce – seniorach! „Starość nie jest dla tchórzliwych” – William Shakespeare. Obrazek losujący co 10 minut cytaty o starości.
Stanowi ono funkcję czasu i wpływa zasadniczo na charakter kondycji ludzkiej. Przemijają zarówno dobre, jak i złe momenty. Przemijają zarówno dobre, jak i złe momenty. Fakt ten może wywoływać rozpacz, skoro nic nie trwa wiecznie, na niczym nie można trwale się oprzeć, wszystko więc jawi się jako marność ( vanitas ).
Tu zmarszczka, tam bruzda, a tu siwy włos. Jaki okrutny jest człowieczy los. Brak mi już siłylitości! Do tego skrzypią mi wszystkie kości. Wczoraj byłam urodziwa. Dziś już tylko zrzędliwa. Pójdę na plażę zachodem słońca się upajać. Bo już chyba do piachu czas się przyzwyczajać. Nagle się obudziłam!
Wesołe jest życie staruszka. Legalizujcie związki partnerskie, Nim pojedziemy na wieczne wczasy. My rozwiązania twórzmy pionierskie, Bo idą coraz to cięższe czasy. Już nie przeżyjesz z emerytury. Kobiety także sobie nie znajdziesz, Więc do sąsiada ruszaj w konkury . We dwóch na starość zawsze jest raźniej.
Prezentujemy łatwe rymowanki świąteczne dla dzieci, które są krótkie i piękne. Idzie dobry święty, Uśmiecha się w koło, Grzecznym dzieciom biją. Serduszka wesoło. Niesie w dużym worku. Słodyczy bez liku, Pełno dzisiaj wszędzie. Radości i krzyku.
Niezbyt krótki wiersz o starości. Starość wady ma niestety, ale ma też i zalety: wolniej chodzisz - więcej widzisz. Gadasz mądrzej. Nie labidzisz. Nie nęci cię długie spanie, bo mniej czasu na czytanie. No i dystans do wszystkiego czyni z ciebie szczęśliwego. :-))
Ocka1. Emeryci i staruszkowie Gerontologia ;-) - kawały o emerytach i staruszkach Na ławce w parku siedzi staruszek i strasznie płacze. Podchodzi do niego przechodzień i zapytuje: - Dlaczego płaczesz? - Synu mam 88 lat, dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejszą laską w okolicy, ma 22 lata, 90/60/90, super gotuje, kochamy się kiedy chcę, wieczorem mi czyta... - No to o co chodzi? - Nie pamiętam gdzie mieszkam! Udostepnij Stały link Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka - biegniesz, ale nie wiesz dokąd. Udostepnij Stały link Mój dziadek ciągle narzeka, że koszty życia strasznie wzrosły w dzisiejszych czasach. Mówi: - "...pamiętam kiedy byłem młody - mama mi dała 5 złotych na zakupy, a ja wróciłem do domu z pełną reklamówką - wędliny, mleko, chleb, ser, masło, konfitury. A teraz co?! Wszędzie te lustra, te kamery! Udostepnij Stały link Pewnego wieczoru rodzina przywiozła swoją starszą schorowaną matkę do domu spokojnej starości z nadzieją, że tam dostanie odpowiednią opiekę. Następnego ranka pielęgniarki wykąpały staruszkę, nakarmiły i posadziły ją na fotelu przy oknie z widokiem na kwiecisty ogród. Wszystko wydawało się być w porządku, lecz po chwili staruszka zaczęła przechylać się na boki swojego fotela. Dwie czujne pielęgniarki natychmiast przybiegały, aby wyprostować staruszkę z powrotem. Staruszka znów jednak zaczęła się wychylać z fotela i znów pojawiały się pielęgniarki, by temu zapobiec. Tak sytuacja wyglądała cały ranek. Popołudniu staruszkę odwiedziła rodzina, chcąc sprawdzić jak się miewa i czy zaczęła się już przyzwyczajać do swojego nowego domu. - Czy dobrze cię tu traktują mamo? - pytali. - Tak wszystko jest dobrze - odpowiada staruszka, z jednym wyjątkiem - nie pozwalają mi tu pierdzieć. Udostepnij Stały link Pewien człowiek przeczytał w mądrej książce, że jeśli chce żyć długo to powinien codziennie rano jeść płatki owsiane z odrobiną prochu strzelniczego. Facet postanowił tego przestrzegać i dożył wieku 98 lat. Pozostawił po sobie 6 dzieci, 17 wnucząt, 31 prawnucząt i 5 metrowa dziurę w ścianie krematorium. Udostepnij Stały link - Jaka jest istotna zmiana w ostatniej nowelizacji ustawy emerytalnej? - Emeryci od teraz będą mogli przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle. Udostepnij Stały link Dwie babcie oglądają walkę bokserską w tv. Po serii ciosów jeden z zawodników pada na deski. Sędzia zaczyna liczyć, tłum szaleje! Wstanie?! Nie wstanie?! Wstanie?! Nie wstanie?! - Nie wstanie - komentuje jedna z babć - znam chama z tramwaju. Udostepnij Stały link - Babciu! Kto to jest kochanek? - Rany boskie! Krzyczy babcia biegnąc otworzyć szafę... Udostepnij Stały link Dom starców, dyskusja przy porannej herbatce: - Wiecie, mam już tak słabe ręce, że ledwo trzymam tę filiżankę. - Ja to mam tak słaby wzrok, że nawet nie widzę tej filiżanki. - No, ja też. Nie wiem nawet, na kogo ostatnio zagłosowałem, nie widziałem nazwisk na tej karcie. - Co? Mów głośniej!!! - A ja to mam taki reumatyzm, że nawet nie mogę się do was obrócić. - Ja to jestem ciśnieniowiec. Jak tylko wstanę, to tak mi się kręci w głowie, że nie mogę zrobić ani kroku. - Ta? Ja to mogę, ale nigdy nie pamiętam, dokąd miałem iść. - Ech, taka jest cena naszego podeszłego wieku. - No, ale nie jest tak źle, panowie - przynajmniej mamy jeszcze wszyscy prawa jazdy. Udostepnij Stały link - Dziadku, chcesz obejrzeć ze mną mecz? - A kto gra? - Austria - Węgry. - A przeciwko komu? Udostepnij Stały link Dentysta spostrzegł, że jego następna pacjentka, staruszka, bardzo się denerwuje i postanowił ją czymś rozbawić, kiedy zakładał rękawiczki. - Czy pani wie, jak się robi rękawiczki? - spytał. - Nie - odpowiedziała. - Cóż - powiedział - w Meksyku jest budynek z wielkim zbiornikiem lateksu, a pracownicy o różnych rozmiarach rąk podchodzą do niego, zanurzają w nim ręce, suszą je i zdejmują gotowe rękawiczki odkładając je w odpowiednie pudełka. Nie uśmiechnęła się ani trochę. - No cóż, próbowałem - pomyślał sobie. Pięć minut później, na początku delikatnego borowania, staruszka wybucha śmiechem. - Co panią tak śmieszy? - Właśnie sobie pomyślałam, jak są robione kondomy! Udostepnij Stały link Młoda i atrakcyjna lekarz geriatra bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach badania orzeka: - Musi pan przestać się onanizować. - Dlaczego?! - Bo probuję pana przebadać... Udostepnij Stały link Przychodzi 90 letnia staruszka do sex-shopu i mówi: - Poproszę ten wibrator! - Proszę pani - odpowiada sprzedawca - lepiej by babcia do kościółka poszła, pomodlić się... - Ale ja chodzę, chodzę, synku! Tylko już nie mam się z czego spowiadać! Udostepnij Stały link Siedzą na ławeczce dwaj emeryci w pewnym momencie obok nich przechodzi bardzo młoda i atrakcyjna dziewczyna. Obaj popatrzyli na siebie i jeden z nich: - Wiesz Kaziu, jak widzę takie młode i zgrabne ciałko, to aż mi się krew w żyłach gotuje! Na co drugi: - Nie bądż głupi Tadziu, to nie krew Ci się w żyłach gotuje, ale wapno w kościach lasuje! Udostepnij Stały link Babcia i dziadek oglądają program uzdrowiciela w telewizji. Cudotwórca polecił, by wszyscy, którzy chcą być wyleczeni, podeszli do telewizora, położyli jedną dłoń na odbiorniku, a drugą w tym miejscu, które ma być wyleczone. Babcia wstała i powoli pokuśtykała do telewizora, położyła na nim prawą rękę, a lewą na ramieniu dręczonym przez artretyzm, który sprawiał jej wiele bólu. Potem dziadek wstał, podszedł do telewizora, położył na nim prawą rękę, a lewą na kroczu. Babcia skrzywiła się i powiedziała: - Chyba nie zrozumiałeś. Celem tej terapii jest wyleczenie choroby, a nie wskrzeszenie zmarłego. Udostepnij Stały link
Dziś wesoło powiał wiatr, szumem swym mi w okno wpadł, pięknie pokłonił się, rozwiewając włosy me. I powiedział ze jest ktoś, co sobą przynosi radość, a ja uśmiechnęłam się, przecież to tak dobrze wiem. Jesteś mi najmilszy wiesz sprawia to twój każdy gest, jak balsam dla mnie są, słowa z serdecznością twą. To co czuje powiedziałam, i wesoło pokiwałam, kiedy ze mną żegnał się wietrzyk wesołek ten. Może też odwiedzi cie, bo go ciepło poprosiłam, by jak będzie tak gdzie ty niech buziaki odda ci, co dla ciebie przekazałam uśmiech serca wraz z nim dałam. Chcę byś radość miał na twarzy, w sercu niech muzyka gra, a w swym sercu ciepło marzeń, i przyjemnych losu zdarzeń. About Latest Posts Serce mam otwarte, uśmiech w niego włożyłam i optymizm w sobie mam, zawsze taka w życiu różnie bywa, nie zawsze dobre dni, czasem smutek się wciska i przyprowadza serce blizny nosi, co już nie znikną z niego, wierzę, że może jeszcze trafić się coś dobrego. Bo jest nadzieja we mnie i mam swoje marzenia, co daje mi to ciepło, które się w uśmiech zmienia... Latest posts by ina0909 (see all) Przyjacielu - 28 grudnia 2016 Słowa - 28 grudnia 2016 Cieszmy się - 28 grudnia 2016
Rocznik 1943. Główna księgowa z 40-letnim stażem pracy. W ZHP od roku 1957. Od 1957-1962 przyboczna i kronikarka 19 Drużyny Harcerskiej przy Technikum Ekonomicznym w Pabianicach. Od samego początku czynnie uczestniczyła w życiu harcerskim. Jeździła na obozy harcerskie organizowane przez Hufiec Pabianice. Pisze wiersze i teksty z potrzeby serca. Inspiracje czerpie z zasłyszanych opowieści, zdarzeń u znajomych, rodziny i własnych przemyśleń. Pisze także wiersze dla dzieci. Sięga czasem też do wspomnień z młodości, gdyż wspólne chwile spędzane na obozach harcerskich były dla niej pełne radości i miały wielki wpływ na dalsze życie. W 2012 r. otrzymała II nagrodę w konkursie historycznym w kategorii „Wspomnienia” oraz w 2014 r. I nagrodę w konkursie pasjonatów słowa pt. „Zatrzymane chwile” – oba konkursy były zorganizowane przez Chorągiew Łódzką ZHP. Jej wiersze ukazały się w biuletynach Uniwersytetu Trzeciego Wieku Pabianice, Przewodniku XXI Ogólnopolskiego Złazu Starszyzny ZHP w Łodzi, Złazowych Wieściach I Złazu Starszyzny Chorągwi Łódzkiej ZHP oraz w prasie lokalnej. Od roku 2004 aktywnie działa w Harcerskim Kręgu Seniorów „Stara Wiara” w Pabianicach. Bilans dni Liściem spadła noc, jesienna jej moc. Ciemność skryła dzień, który mógłby trwać. Nie wiem, czy się bać chłodu ciemnej nocy, jesień nie wiem czemu moje myśli mroczy. Roczny bilans dni, których nie chce nikt, znów grudniem zakończy. Wolałabym wstecz swoje lata mieć. Tamte lata w tle, lecz mądrości te, które dzisiaj mam. Chcę naprawić to, co odeszło gdzieś, co odeszło w las. Pragnę jeszcze raz tak rozumnie strzec wartości tych lat, których przetrwał ślad. Niespełnionych dni, z których nie ma nic. Niewyśnionych snów z brakiem dobrej wróżki, z brakiem dobrych słów. Błędów, których już nie naprawię dziś. Znowu mija rok już zabrakło sił. Starość dzierży prym. Nie pomoże nic. Trzeba jednak strzec tych dni co zostały. Mieć jeszcze zamiary, chociaż jest się starym. Do ostatnich chwil. Do ostatnich chwil. Chciałam Bardzo chciałam być przy tobie, tak na dobre i na złe. Lecz nie tak myślałeś o tym, chciałeś, żeby to był sen. Wokół nas leciało życie, które wymagało sił. Życie ciebie przerastało, zegar wciąż godziny bił. Chciałam, żebyś mi powiedział. Załgałeś. Chciałam, żebyś mnie przytulił. Nie chciałeś. Chciałam, żebyś dbał o zdrowie. Nie dbałeś. Chciałam, żebyś miał nadzieję. Przestałeś. Nie wiedziałeś jeszcze o tym, że niedługo tak się da. Nic nie dały wpływy złego, bo ten dom był przecież nasz. Zmyłki złego niepotrzebnie, zabierały naszą cześć. Dom rodzinny przecież istniał, chociaż wciąż smuciłeś mnie. Ścieżki życia Zgubiłam życia ścieżki, poplątały mi się drogi, błądząc aż do życia zmierzchu, usunęłam błota złogi. Chociaż czystą mam dziś drogę, nie odwrócę życia kartek, gdy wspomnienia budzą trwogę, trwożne myśli zbywam żartem. A te dni co mi zostały, to jedyny mój majątek, duchy złego gdzieś przepadły, dzień po dniu to mój początek. Alfa i Omega Dojrzała miłość w zimowy dzień, koleje życia przetoczył wiek. Początek baśni, początek snów, alfabet losu, weselny stół. Zapowiedź pierwsza to alfy znak, Podróż życiowa w nieznany czas. Alfa startuje początek drogi, przez życia prozę, wysokie progi. Omega zamyka alfabet istnienia. Omega jest mądra jak losów spełnienie, Omega podobna do szczęścia podkowy. Omega u wejścia przy progu domowym. Omega uczynki na drobne rozmienia. Omega rozsądnie nam życie ocenia. Dojrzała miłość, realny sen, szmat czasu porwał codzienny pęd. Myliły życie rozstaje dróg, w upalne lato i zimny chłód. Za horyzontem zbiera się mgła, nie bój się cienia, niech życie trwa. Niech będzie zdrowie i niech znika ból, bo jeszcze nie minął czas twój i mój. Wiersze pochodzą z tomiku “Wiersze Wybrane”, który został wydany w 2014 r. fot. Autor: Redacja
wiersze o starości na wesoło