🌓 Starania O Dziecko I Nic

Tłumaczenia w kontekście hasła "wniosek i czyniąc starania o" z polskiego na angielski od Reverso Context: Dowiadujemy się z nich, że składając wniosek i czyniąc starania o prawo stałego pobytu w Kanadzie wnioskodawca nie jest zobowiazany do korzystania z pomocy specjalnych reprezentantów, doradców, konsultantów imigracyjnych. Optymalnym czasem starania się o dziecko jest pół roku. Jeżeli po upływie 6 miesięcy nadal się nie udaje, należy zastanowić się nad stanem swojego zdrowia, przeanalizować tryb życia itp. Po upływie roku i dalszych niepowodzeniach udaj się z wizytą do specjalisty. Trudne starania o drugie dziecko. Cofam się pamięcią 3 lata wstecz. To właśnie wtedy po długiej i trudnej walce o ciążę- urodził się nasz synek. Droga do macierzyństwa była długa i wyboista, przeszliśmy naprawdę dużo- najpierw choroba nowotworowa mojego męża, później czekanie prawie 2 lata aż nasienie się poprawi, a gdy Zapraszamy, SUBSKRYBUJ nasz kanał: https://goo.gl/PYuufXA jeśli chcesz nas wesprzeć, możesz zrobić to tutaj: https://patronite.pl/jednymsercem♥♥♥Nasze Matematyka w przedszkolu cyferki scenariusz. Przez. admin. „Utrwalamy litery i cyfry podczas rozwiązywania różnorodnych zadań”. Cele ogólne: – utrwalenie cyfr i znaków matematycznych; – utrwalenie liczebników głównych; – sprawdzenie kompetencji dzieci w zakresie opanowania dodawania oraz odejmowania; – rozwijanie zdolności 205 likes, 25 comments - keto_loversi on November 17, 2023: "Kochani dziś nie o keto, ale o wiele bardziej poważny temat: HEJT #hejt Bardzo chętnie ogląd W okresie starania się o dziecko kobiety powinny suplementować kwas foliowy w dawce 0,4 mg/dzień – maksymalnie 1 mg/dzień. Kobiety otyłe (BMI ponad 30) powinny przyjmować większą dawkę, wcześniej uzgodnioną z lekarzem. Kwas foliowy dostępny jest w aptekach bez recepty. Jakie produkty spożywcze zawierają kwas foliowy? 4. Starania o dziecko - zdrowie. Starania o dziecko wymagają również wizyt m.in. u ginekologa i dentysty. Zanim rozpoczniemy starania o dziecko, warto najpierw udać się do ginekologa, aby porozmawiać z nim o planowanych staraniach o dziecko. Lekarz wykona konieczne badania i odpowie na wszelkie nasze pytania. Zanim rozpoczniemy starania o Wiele par rozpoczyna starania o dziecko w coraz bardziej świadomy sposób. Bardzo ważne jest podejście do tematu, ponieważ starania o dziecko z pewnością nie są wyścigami. Mało która para może poszczycić się natychmiastowym zajściem w upragnioną ciążę. Zazwyczaj próby trwają miesiącami, a niekiedy i latami. KmmI. Postów: 16 0 Witam. Staram się z mężem o dziecko od roku. Jednak co miesiąc dostaję miesiączkę i już tracę nadzieje. W tym miesiącu dostałam miesiączkę 17 czerwca i było normalne krwawienie, jednak od 18 czerwca mam tylko plamienie. Nie wiem co to może oznaczać a do ginekologa idę dopiero pod koniec miesiąca. Nie chcę sobie robić kolejny raz nadziei więc jeśli któraś z Was miała podobną sytuację to bardzo dziękuję za odpowiedź. Postów: 120 58 Zrób sobie test ciążowy i będziesz wiedziała,po co masz żyć w niepewności i się zastanawiać czy coś jest na rzeczy. listopad 2017 (*)cb marzec 2018(*) puste jajo pierwszy cykl z CLO 1x1 zrobiła się torbiel Mąż wyniki dobre. Moje TRAGEDIA! Kariotypy ok. Histeroskopia i LAPAROSKOPIA cyklu z antykami. Też staramy sie od ponad roku i tak samo za kazdym razem nic, pozniej przyszły proboemy z okresem ktory pojawiał się bardzo rzadko albo wgl.. poszlam do gin raz dala mi luteine a później dostalam cyclo progynova, bralam 3 miesiące i odstawiłam i właśnie w tym cyklu już normalnie funkcjonowalam bez tego i okres juz spoznia mi sie 7 dni jutro rano planuje zrobić test, zobaczymy czy to cos pomogło i czy warto było sie męczyć te kilka miesiecy może ty tez powinnas sprobowac jakiejs terapii zeby pobudzic troszke te jajniki, może tym sposobem by sie udało Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 czerwca 2018, 21:23 I z tym plamieniem mialam tak samo, wtedy okazało sie ze mam niskie endometrium i dlatego tak sie dzieje, ze albo jest bardzo skąpy albo jest koloru brązowego, zapisz sie moze do jakiegokolwiek gin zeby zrobic podstawowe badania na prolaktyne i zeby zbadac endo Postów: 16 0 Zrobiłam test i niestety negatywny. W przyszłym tygodniu idę do ginekologa bo już naprawdę z dnia na dzień tracę nadzieję a mój mąż też bardzo to przeżywa że nam się nie udaje... Nie ma sie co odrazu tak załamywać, trzeba troszkę przestac o tym myśleć i będzie lepiej kontrolujesz swoje dni plodne? Postów: 10 2 Cześć Dziewczyny. Mam podobnie. Od 10 mies staramy się o bobasa i niestety narazie się nie udaje. Miesiączki mam przeważnie zawsze regularnie max 5 dni i dość ta ostatnia była dosyć dziwna, 3 dni plamienia 2 lekkie krwawienia i 3 dalej lekkie plamienie Robilam test i wyszedł negatywny Ja również w przyszłym tygodniu mam wizyte u gina więc zobaczymy czy coś badania pokażą. Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 czerwca 2018, 07:25 Postów: 16 0 Kontroluje dni płodne ale czasami mam nieregularne miesiączki i ciężko później cokolwiek określić. Moniś221 życzę powodzenia No niestety i moj test tez okazał sie negatywny.. wkoncu i ja zwariuje Postów: 16 0 Ciężko mi się na czymś innym skupić.. Mąż bardzo chce dziecko.. A ja mu go nie mogę dać.. W mojej rodzinie nikt nie miał problemu z zajściem w ciążę, u męża tez nie.. A gdy dostaję miesiaczke to z bezradności płaczę bo czuję sie gorsza.. A pytania typu "kiedy dzidzia? Na co czekacie?" doprowadzają mnie juz do szału.. Postów: 274 135 wrote: Ciężko mi się na czymś innym skupić.. Mąż bardzo chce dziecko.. A ja mu go nie mogę dać.. W mojej rodzinie nikt nie miał problemu z zajściem w ciążę, u męża tez nie.. A gdy dostaję miesiaczke to z bezradności płaczę bo czuję sie gorsza.. A pytania typu "kiedy dzidzia? Na co czekacie?" doprowadzają mnie juz do szału.. Wiem że to nie łatwe ale musisz uzbroić sie w cierpliwość jak my wszystkie ... Jeśli pod koniec miesiąca idziesz do lekarza poproś o wszytskie niezbędne badania , jakieś wspomagacze i zobaczysz będzie lepiej Nie masz z jakiego powodu czuć sie gorsza, teraz tępo życia i te "świńskie" jedenie robi swoje . Niestety jest coraz trudniej . Musimy walczyć a wkońcu zazielenieje i u nas. - Adaś Nasze Szczęście :* - termin randki z naszym drugim szczesciem U mnie tak samo nie ma nikt z tym problemu, wszyscy dookola maja dzieci, kolejne w drodze a tylko ja mam jakis problem. moze za bardzo chcemy, powinniśmy odpuscic a moze sie uda szkoda też naszego zdrowia zeby non stop sie jakimis lekami faszerować bo z tego co widze po sobie to chyba zero efektu jak się odstawia Postów: 274 135 Ale zawsze warto spróbować . Podświadomość duzo robi ale trudno jest nie myslec ... - Adaś Nasze Szczęście :* - termin randki z naszym drugim szczesciem Ja mam ciągle na dzieje ze dzieki tym lekom sie udało tylko moze jeszcze za wcześnie na test? Mija mi 3 tyg od owu, pobolewa mnie dosyc czesto lewy jajnik, a przy wysiłku to już wgl masakra. Jakies nadzieje sa Postów: 1115 465 3 tyg od ovu? To ile jesteś po terminu e miesiączki? Isaura 9 CS o 3 dziecko HSG - drożne jajowody Niedomoga lutealna Zioła ojca sroki nr 3 Postów: 1115 465 I jak miałaś obu potwierdzone? Monitoringiem? Isaura 9 CS o 3 dziecko HSG - drożne jajowody Niedomoga lutealna Zioła ojca sroki nr 3 Postów: 10510 7856 Starajaca badalas hormony,robilas hsg,rezerwę jajnikowa, Twój się badał ? Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 czerwca 2018, 03:52 Na ovu od Prl-maj 950 Tsh- maj Androstedion-wysoki-zostal obnizony za pomoca tabl. Anty. Nasz cud Wojtuś 😍 Postów: 16 0 Mój mąż się badał dawno temu i wyszło wszystko dobrze. Ja natomiast bede miała badania dopiero robione gdzieś w przyszłym tygodniu bo idę do ginekologa. Postów: 1115 465 Dawno temu to Kraków zbudowali . Trzeba zacząć badania od partnera. Nowe! Kilka miesięcy najwyżej. No i twoje hormony wraz z cytologia i USG. Isaura 9 CS o 3 dziecko HSG - drożne jajowody Niedomoga lutealna Zioła ojca sroki nr 3 Postów: 1115 465 Nie potrafię wkleić zdjęcia tej tabelki Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 czerwca 2018, 14:48 Isaura 9 CS o 3 dziecko HSG - drożne jajowody Niedomoga lutealna Zioła ojca sroki nr 3 20 odpowiedzi na pytanie: starania:( Nie mam pojecia na czym to polega ale moze, ktoras z dziewczyn potrafi odp Ci na to pytanie. Jedynie co mogę Ci zaproponowac to jak chcesz to wpadnij do nas na zawziete sa tam naprawde super dziewczyny, z ktorymi na kazdy temat mozna pogadac. Pozdrawiam starania:( Dzięki wielkie za odpowiedź i wiadomość:) Pozdrawiam:) Margo to wątek raczej na niepłodność niż starania. Nie wiem jakie konkretnie masz wyniki badań. Ogólnie rzecz ujmując nie jest to wyrok. Na pewno trzeba to leczyć i bez wizyt lekarskich się nie obędzie… nie ma co jednak na tym etapie popadać w panikę. Trzymam kciuki. Bądź dzielna i nie daj się zbyć lekarzom… jak najbardziej możesz być mamą. Wlepiłam całkiem niezły artykuł – chlciaż pokąplikowany. Wydaje mi się, że masz więc PCO, czy też PCOS. A z tym dziewczyny dobrze prowadzone jak najbardziej zachodzą w ciążę, więc głowa do góry. Masz jakieś wyniki hormonów? LH, FSH? starania:( Cześć!!! Dziękuję bardzo za odpowiedź i ten artykuł:) Mam wyniki, a przedstawiają się tak: FSH – 6,11 mUl/ml LH – 2,57 mlU/ml ESTRADIOL II – 56,88 pg/ml PROGESTERON – 0,46 ng/ml TESTOSTERON – 1,25 ng/ml PROLAKTYNA – 26,29 ng/ml Test MTC: po podaniu leku : PRL po 60 min. – 149,63 ng/ml; PRL po 120 min. – 103,83 ng/ml Glukoza – 92 mg% Glukoza test obciążenia 75 g – glukoza po 120 99 mg% Jak możesz to odpisz jak przeczytasz wyniki:) Najgorsze jest to że ostatnio znalazłam swój wypis ze szpitala z przed 4 lat, bo miałam trochę inny problem i okazało się że już wtedy było coś nie tak:( Niewiem lekarz chyba stwierdził że nie będę chciała mieć dzieci czy jak? i dlatego nic mi nie powiedział? ani nie doradził leczenia? Pozdrawiam i Proszę o odpowiedź:) W którym dniu cyklu zostały zrobione badania… jeśli na początku to muszę przyznać, że są nieco rozjechane ale jak najbardziej do ponaprawiania. 🙂 Margo, niestety Ci za bardzo nie pomogę – raczej w męskich kwestiach siedzę. Poszukać musisz po necie, może na bocianie zapytać się specjalistę. Przy problemach z hormonami zazwyczaj można coś pokombinować. A co lekarz Ci radzi? Tylko tak Ci napisał i nic nie powiedział? starania:( Cześć Dziewczyny!!! Wczoraj byłam u swojej ginekolog, nie wytrzymałam i pojechałam do niej prywatnie. Na miejscu sprawdziła wyniki, zrobiła mi usg dopochwowe i w rezultacie przepisała luteina ( mam brać od 16 dnia cyklu przez 10 dni 2 razy dziennie) i Bromergon ( raz dziennie pół tabletki przed snem). A od maja kazała mi przychodzić do niej ( 10 dzień cyklu) bo będzie sprawdzać czy mam owulacje. Czy wiecie może coś na temat tego leku Bromergon? Ulotka mnie trochę przeraziła jak przeczytałam:( Pozdrawiam Wtrącę się choć może niewiele pomogę. Dysfunkcja hormonalna- zapewne chodzi o to, że hormony nie są dobre. Hyperadrogenizm- nie masz problemow z nadmiernym owłosieniem? Dziwi mnie trochę przepisanie bromergonu ponieważ ani nie masz hiperprolaktynemi czynnosciowej, a i prolaktyna przed obciążeniem nie jest zła, no ale może gin chce ją trochę obniżyć więc ok. Ja biorę bromergon i jest ok, ulotk amoże wygląda przerażająco, ale nie jest tak źle tym bardziej, że masz zaleconą niedużą dawkę, możesz dla złagodzenia przyjmować chociaż 4dni po 1/4 tabl… organizm sie wdroży. Co do luteiny, na Twoim miejscu zrobiłabym najpierw cykl z monitoringiem bez luteiny, bo ona moze zablokować owulację. Ile dni trwają Twoje cykle? Cześć eveke:) Jeśli chodzi o twoje pytanie z nadmiernym owłosieniem to niemam tego problemu. A moje cykle trwają tak 28-30 dni, raczej są regularne. Chyba że brałam jakiś antybiotyk to wtedy potrafi się przesunąć nawet o tydzień. Ja po bromergonie czułam się fatalnie i rozregulował mi cykle, bo tak naprawdę go nie potrzebowałam. PRL po obciążeniu nie powinna być brana pod uwagę wg obecnych standardów. Przy takiej długości cyklu śmiało brałabym luteine od 16 dc. Zamieszczone przez paszulkaJa po bromergonie czułam się fatalnie i rozregulował mi cykle, bo tak naprawdę go nie potrzebowałam. PRL po obciążeniu nie powinna być brana pod uwagę wg obecnych standardów. Przy takiej długości cyklu śmiało brałabym luteine od 16 dc. ja sie wtrace, chociaz nie wiem za duzo, ale mam cykle 27-29 dni a owulacje 14-16 dc wiec jakbym ja zaczelam brac w 16 dc to moglabym sobie juz ja zahamowac, dobrze kombinuje? Ja bym najpierw sprawdzila kiedy owu wystepuje, chociazby testy owulacyjne, albo mierzenie temperatury Dokładnie bez obserwacji nic nie wiemy, jeśli margo ma cykl 30 dniowy a np jej FL trwa dajmy na to 11 dni to branie lutki od 16dc jak najbardziej moze zablokować owulację. 🙂 czekałam na takie posty 🙂 czyli od 18 dc powinnyście suplementować progesteron, bo faza lutealna jest za krótka? Wprowadzenie luteiny w danym cyklu nie koniecznie zapewnia powodzenie w tym konkretnie cyklu ale pozwala “ładnie” zamknąć cykl poprzez gwarantowany spadek progesteronu, który wywołuje @ a to z mojego doświadczenia i opinii lekarskiej pozwala w pełni “nakręcić” kolejny cykl… kilka takich cykli i w przypadku kiedy nie ma poważniejszych problemów zdrowotnych powodzenie robi się bardziej realne. Wielu lekarzy sugeruje takie rozwiązanie zanim zacznie grzebać w cyklu bardziej. Teoria generalnie mówi, że suplementacja progesteronu może ale nie musi blokować owulacji. Nie popieram stosowania np clo bez monitoringu ale luteina owszem. Jeśli patrzeć pod tym kątem to się zgadzam, tylko zauważyłam, że lekarze nie mówią o tym i później taka kobita nakręcona, że dzięki tej luteinie to własnie w tym cyklu powinno jej sie udać. Bo lekarze zapominają czasem, że mają do czynienia z marzeniami, pragnieniami, nadzieją i skrupulatnym przestrzeganiem zaleceń a to wszystko wywołuje WIELKIE emocje. Fajnie trafić na takiego, który opowie od początku do końca jaki jest plan… nawet z odroczonym terminem powodzenia…. planując leczenie… to bardzo zwiększa szanse na powodzenie, bo przestajemy planować a bardziej dajemy ponieść się instynktowi…. naszej młodszej by nie było gdyby nie dzikie żądze ;)… plan był czekać do 10 dc… ale w 7 dc potrzeba męża była tak wielka, że ją…. skonsumowaliśmy… no i to był strzał w 10tkę… w 36 cyklu starań a było to po 2 nieudanych transferach IVF Niestety lekarze popadają w przerażającą rutynę, często długi czas nie próbują analizować danej pacjentki indywidualnie.. nie chcę generalizować, ale niestety dużo jest takich lekarzy, najgorzej jest jak ma się ograniczony wybór co do lekarzy w swoim otoczeniu. Jestem za tym by poddać się lekarzowi (dziwnie to zabrzmiało hehe), ale tylko jeśli poda konkretny plan i wytłumaczy… Paszulka świetnie to ujęłaś. Najpierw trzeba w sposób rozsądny wybrać lekarza… ważne nie tylko jego doświadczenie “w produkcji dzieci” ale trzeba nadawać na tych samych falach… musi być porozumienie… czasem nawet nie wiemy kiedy przekazujemy istotne informacje… lekarz musi dać nam szanse się otworzyć, wysłuchać, przyjąć do wiadomości, przetworzyć i… działać… A potem jak najbardziej mu się poddać (wiem co masz na myśli :))… ciągle wierzę, że wiedzą więcej niż my tutaj na forum 😀 Zamieszczone przez paszulkaNajpierw trzeba w sposób rozsądny wybrać lekarza… ważne nie tylko jego doświadczenie “w produkcji dzieci” ale trzeba nadawać na tych samych falach… musi być porozumienie… czasem nawet nie wiemy kiedy przekazujemy istotne informacje… lekarz musi dać nam szanse się otworzyć, wysłuchać, przyjąć do wiadomości, przetworzyć i… działać…A potem jak najbardziej mu się poddać (wiem co masz na myśli :))… ciągle wierzę, że wiedzą więcej niż my tutaj na forum 😀 Dokładnie. My mamy tylko jakieś wyrywkowe informacje, zebrane z artykułów, forum, kilku przypadków… Lekarz ma za sobą studia medyczne i lata praktyki, masę przypadków. Sukces w tym by trafić na fajnego lekarza, a nie rutyniarza. A ja się zastanawiam…, czy ktoś z Was miał może problem z konfliktem serologicznym? Od 2 lat staram się z moim M. o dziecko i nic…i zastanawiam się, czy problemem nie jest odmienność naszych grup krwi… Czy ktoś mógłby powiedzieć mi coś więcej na ten temat? Jak to sprawdzić, jak z tym walczyć.., co zrobić? Znasz odpowiedź na pytanie: starania:( Dodaj komentarz Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Poprzednia 1 2 3 4 Dalej Strona 1 z 4 Rekomendowane odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Witam, mam problem. Staramy się z mężem o dzidzię od dwóch lat. Nie wychodzi nam, jednak w tym miesiącu miałam tylko jednodniową miesiączkę wywołaną luteiną, po dwóch dniach delikatne plamienie, tak jakby budyń czekoladowy. Prócz tego żadnych innych objawów. Czy to może być ciąża? Współżyjemy raczej często, bez parcia na "skutek", nie potrafię określić dni płodnych gdyż cykle mam bardzo długie, zazwczaj wszystkie miesiączki wywoływane luteiną. Wiem, że najlepiej byłoby odczekać i zrobić test. Ale nie dość, że ciężko jest cierpliwie czekać to w dodatku boję się rozczarowania... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź hej. twoje objawy mogą być ciążą, może twoje opisane plamienie było plamieniem implantacyjnym Czy masz jakieś jeszcze inne objawy? Który dzień masz obecnie cyklu? Może na test być za wcześnie i rozumiem cię doskonale, że boisz się rozczarowania... może beta hcg - to na pewno będzie o wiele bardziej wiarygodne niż test.. Z całego serca Ci tego życzę by twoje starania zostały wynagrodzone Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Właśnie ciężko powiedzieć który to dzień cyklu. Jeśli liczyć tą jednodniową miesiączkę wywołaną luteiną to 4 dc, jeśli nie to 37. Dziwne żeby było to plamienie implantacyjne, bo z tego co wiem występuje ono chyba mniej więcej tydzien po stosunku, więc na to by wyglądało że do zapłodnienia doszło w jakimś 30dc Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ach i jeszcze odpowiadając na Twoje pytanie, nie mam żadnych innych objawów. Choć jeśli starałaś się kiedyś o dzidzię, wiesz że wmawianie sobie objawów jest rzeczą aż zbyt prostą ;) Ale staram się pilnować ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź no ja się też staram o dzidzię.. mam momenty że sobie coś wmawiam i jest to niezależne ode mnie... żyję sobie spokojnie zajmuję się bieżącymi sprawami pilnuję dni płodnych.... staram się nie wkręcać nic, bo chcę uniknąć rozczarowania.... szkoda, że nie da się od razu sprawdzić czy jest się w ciaży czy nie.... ale nie smucimy się... działamy i w końcu na pewno będzie tego efekt :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź I tej wersji się trzymajmy ;) Doskonale wiem o czym mówisz. Ja już zaczęłam etap "wkręcania" sobie objawów ciąży :/ Ale kto wie, może w końcu po prawie dwóch latach sie udało ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ja też sobie wkręcałam... więc wiem jak to jest.... ale nas kobiety pragnące dziecka zrozumie druga kobieta, która to przeszła.... tak bardzo pragniemy dziecka, marzymy o nim, myślimy, śni nam się to a jeśli czegoś chcemy to włączamy to do naszego życia nawet jeśli tego nie ma... my czekamy i się doczekamy... musimy się przytulać i pieścić naszych mężczyzn a na pewno w końcu się uda w końcu dzieci bocian nie przynosi to wiemy i wiemy doskonale jak to się robi :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź nninka, życzę żeby się okazało że CI się udało::) Czytając Twój post nt długości cyklu, dało mi do myślenia... jakbym siebie słyszała rok temu,czy miałaś robione badania hormonalne? ja wiele lat borykałam się z problemem długich cykli i też dużą część miałam wywoływaną luteiną, w zeszłym roku okazało się że to wszystko jest spowodowane przez PCO (zespół jajników policystycznych) to również może być powodem tego że tak długo się nie udaje, ponieważ przy PCO cykle są bezowulacyjne, owulacja może się zdarzać 3-4 razy w roku. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ja postanowiłam umówić się do ginekologa a wypada to właśnie przed samą owulacją więc idealna pora.... niech mnie zbada i ewentualnie da jakieś specyfiki, ułatwiające zajście w ciążę wprawdzie badała mnie zanim zaczęliśmy się starać, ale teraz nie zaszkodzi tego powtórzyć... Wtedy jedyne co mi mówiła to że mam tyłozgięcie macicy ale czytałam, że to nic nie szkodzi. Jajniki poprawne nawet gdzieś usg mam... dziewczyny a czy są jakieś specyfiki kupowane bez recepty prócz kwasu foliowego które ułatwiają zajście w ciążę? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź sa jakies specyfiki,znajdziesz nawet je w necie jak poszukasz,uwazam jednak ze najlepsza jest zdrowa dieta,i troche cwiczen plus odrobina cierpliwosci i na pewno sie mam pco,a w pierwsza ciaze zaszlam juz po 4 miesiacach staran. same musimy pomoc organizmowi:-) a te rozne specyfiki to jakas bzdura,produceni zeruja tylko na naszej desperacji:-/ takze raczej bym odradzala... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź no właśnie jestem na etapie rozsądku co do żywienia, teraz gdy robi się coraz cieplej chcę zacząć znów jeździć rowerem , może biegac i cwiczyć.... chcę zdrowo.... pogadam z moją panią doktor niech mnie uspokoi że nic się nie dzieje, że wszystko w porządku że jedyne lekarstwo dla mnie to czas.. i tego się trzymam.... wiem tez doskonale że stres i ciśnienie nic nie da.... wiem, że to ogromnie trudne by wyluzować ale pracuję nad sobą i staram się być dzielna... mój mężuś mnie wspiera i tak samo jak ja doczekać się nie może tej chwili gdy zobaczymy dwie kreseczki, ale wiadomo kobieta emocjonalnie podchodzi do tego... my wszystko kobitki starające się - życzę nam by nasza cierpliwość i czekanie zostały wynagrodzone.... na pewno i my się doczekamy naszych malutkich skarbów Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź nic się nie martw, na pewno jest wszystko ok, ale dla wlasnego spokoju idź do lekarza. stres i odliczanie dni to najgorsze co może być, wiem co czujesz bo my z mężem staramy się o drugie dziecko i też się denerwujemy, musimy wierzyć że się uda :) a tak jak pisałam już wyżej przede wszystkim zdrowy tryb życia:) jak najmniej fastfoodów,słodzonych napoji, a jak najwięcej owoców, warzyw, ryb, i duzo wody do picia. Będzie dobrze :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź no wlasnie to co napisalas to stosuję.... ryby 3-4 razy w tygodniu albo i częściej bo uwielbiam, owoce codziennie na podwieczorek, coli nie pije - zerwalam z tym nalogiem dawno - lepsza woda z cytryna lub herbatka warzyw takze duzo - bo lubie lekkie salatki na drugie sniadanko :) pozostaje wierzyc i czekac..... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Silver wlasnie mialam badane cykle i ponoc wszystko jest w porzadku. Owulacja przebiega normalnie. Jednak bralam wtedy clostylbegyt (czy jakos tak :) ) wiec wiem ze cykle mogly byc tak jakby przeklamane. Ale lekarz stwierdzil ze nie mam PCOS. Teraz musze zrobic badania hormonow by sprawdzic czy to nie ich sprawka. Dziewczyny, musimy być dobre myśli mimo wszystko! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ja się właśnie też zastanawiam czy u mnie nie będzie koniecznego badania hormonalnego bo zauważyłam dziwną sprawę.... jem na prawdę mało i jem lekko - ryby i sałatek że niedługo zieleniny będę miała dość. Do tego serki jogurty i owoce więc witamin i wartości odżywczych tych najbardziej wartościowych mam. Nie jem po 18 i dziwne zachowanie ale zauważyłam - czuję to i waga mi to potwierdziła, że przytyłam.... Zastanawiam się czy hormony mogą być tego przyczyną. Bo staramy się o dzidzię na razie bez efektu, do tego to tycie, miesiąc temu objawy typowo ciążowe... daje mi to do myślenia i troszkę się martwię. Za tydzień mam wizytę u ginekologa więc muszę o tym wszystkim porozmawiać Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź [quote="nninkaa"]Silver wlasnie mialam badane cykle i ponoc wszystko jest w porzadku. Owulacja przebiega normalnie. Jednak bralam wtedy clostylbegyt (czy jakos tak :) ) wiec wiem ze cykle mogly byc tak jakby przeklamane. Ale lekarz stwierdzil ze nie mam PCOS. Teraz musze zrobic badania hormonow by sprawdzic czy to nie ich sprawka. Dziewczyny, musimy być dobre myśli mimo wszystko![/qu ote] Cykle stymulowane clo to na pewno przekłamanie-zazwyczaj są owulacyjne, a dlaczego brałaś clo? to lek który bierze się typowo przy pco-Ja go brałam. KariKari, robiłaś badania na tarczyce? hormony mogą często namieszać w wadze. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź również się długo starałam o dziecko, aż w końcu się udało. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź nosleep również się długo starałam o dziecko, aż w końcu się udało. gratulacje;-) zarazaj nas kochana;-) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Silver, własnie lekarz mi je przepisal, dopiero pozniej zaglebilam sie w ten temat i zobaczylam ze wszystkoz robil na odwrot. Najpierw powinien zbadac mi cykle a pozniej je stymulowac. W tej chwili nie wiem nic, mimo ze minelo 1,5 roku dokladnie od poczatku staran. Po prostu lekarz potraktował mnie rutynowo. Kari, zbadaj sobie koniecznie hormony tarczycy, ja wlasnie lecze sie na jej niedoczynnosc i bardzo czesto zdarza sie ze jest ona przyczyna problemow zajscia w ciaze a co gorsza- poronień. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź no wlaśnie to podejrzewam że coś z hormonami nie tak jest.... kurna tyle jedząc powinnam byc chuda jak patyk a ja niewiele zjem i czuję się jakbym ważyła 10 kg masakra jakas... hormony łącznie z tarczycą miałam badane rok temu i było ok, ale teraz zrobię znów badania muszę wiedzieć co i jak.... jedząc bardzo mało to nic nie daje, ostro biorę się za ćwiczenia... tak być nie może.... w nic mi nie idzie tylko w brzuch - tyłek jak był tak jest.... brzuch to bym wzięła nóż i wycięła... aż mi z tym źle... chcemy dzidzię i wiem, że teraz odchudzanie nie jest wskazane dla mnie... no i może faktycznie to hormon jest sprawcą, że nie udało mi się do tej pory zajść w ciążę i ta waga.... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Więc Kochana nie pozostaje nam nic innego jak przebadać się w kierunku hormonów :) może tutaj jest coś nie tak i znajdziemy jakiś punkt zaczepienia ;) Naprawimy się i uda nam sie spełnić to marzenie i dzieciątku :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź KariKari- to w takim razie tarczyca koniecznie to zbadania, u mnie poziom zmienił się w ciągu kilku miesięcy i okazało się że muszę brać leki. tarczyca tj napisała ninnka jest powodem poronień, jeżeli jej poziom jest nieprawidłowy. Często kobiety o problemach z tarczycą dowiadują się po poronieniu-tak było z moją kuzynką :( ninnka- kochana a czy teraz bierzesz cokolwiek jeżeli chodzi o leki? jeżeli nic to porób sobie badania na hormony, ten Twój lekarz to jakiś zwariowany :) zaczął od końca, nie wiem skąd pochodzisz ale w Warszawie mogę Ci polecić (ginekolog-endokrynolog). Daj koniecznie znać o wynikach :) u mnie owulka w trakcie więc szalejemy z mężem :) ale powiem wam, że mam jakieś przeczucia że znowu minie z pół roku zanim się uda;/;/ oby nie więcej bo trafie do wariatkowa przez to odliczanie;/ Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź silver nie trafisz do wariatkowa :) - my kobiety nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo jestesmy silne ja też już wkraczam w okres płodny więc czas szaleć :) oj jakbym chciala w końcu trafiony zatopiony .... to by bylo spelnienie mojego najskrytszego i jedynego marzenia.... z ta tarczyca to tak dzis myslalam i przebadam sie w srode mam wizyte u ginekolog wiec pogadam z nia i skontroluje siebie... troche napędziłyście mi stracha.... ale jeśli okazało by sie ze to tarczyca to poddając sie leczeniu nie ma nic zagrażającego jakbym była w ciązy? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź KariKari- przy leczeniu tarczycy nie ma nic szkodzącego ewentualnej ciąży lub dziecku, lek zawiera czysty hormon bez dodatkowych substancji, więc jest jak najbardziej bezpieczny i można a nawet trzeba go zażywać w ciąży, zależy jakie jest odchylenie od normy po badaniu Tsh, ale np Ja biorę eutyrox 25- czyli najmniejszą dawkę leku, a z kolei moja kuzynka która też ma z tym problem bierze dawke 1000 i obecnie jest w 7 miesiacu ciąży, także nie ma czego się obawiać :) trzymam za nas kciuki żeby nam się udało w tym miesiącu :) zaraz odpalam winko i hulaj dusza :) wasze zdrowie moje staraczki :* Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź hehe.... my wczoraj z meżem sobie otworzyliśmy szampana, zrobiliśmy nastrój... i były harce hulanki i swawole.... a dziś głowa mnie boli... hehe :) siedze piję kawusie i piszę tu do was - a raczej z wami :) hihi :) z ta tarczycą, że to nic nie zagraża to mnie uspokoiłaś.... ale u mnie okaże się w środę co lekarka mi powie... tak się zastanawiam by pójść prywatnie zrobić hormony w przychodni by na środę mieć już wynik... jakieś konkretne mam robić? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Poprzednia 1 2 3 4 Dalej Strona 1 z 4 Statystyki użytkowników 28589 Użytkowników 2074 Najwięcej online Najnowszy użytkownik steele Rejestracja 3 godziny temu Kto jest online? 0 użytkowników, 0 anonimowych, 130 gości (Zobacz pełną listę) Brak zarejestrowanych użytkowników online Najnowsze Najpopularniejsze Najczęściej czytane

starania o dziecko i nic